Niebo rozbłysło tysiącem gwiazd co lśniły na ciemnym tle. Te gwiazdy a pośród nich TY i JA - samotnie drżąc we mgle... Gdy deszcz obmywał twarze nam, krople deszczu jak strumienie ruszyły tam. Tam pod zieloną łąką spowitą ciemnością tła i światłem co odbijał nasz blask... Blask odbija dobroć twą i miłość świata z gwiazd. Te gwiazdy mają milion świateł a pośród TY i JA.. Ruszając drogą, która tak prowadzi wprost do Ciebie. W tym świetle i tysiącem gwiazd szukam tam tylko Ciebie... I znów scenariusz powraca tak jak droga mleczna w słońce... Jest tysiąc pięknych,jasnych gwiazd i tylko dwie gorące... Wśród wielu świateł, które lśnią ja chcę tylko do jednej... Jest tysiąc ślicznych, jasnych gwiazd, lecz ja chcę tylko do Ciebie.
Od pewnego czasu mam taką dziwną fobię a konkretniej - zakochałam się w Tobie miejsce wciąż zawracasz w mej głowie po co, na co, kto mi to powie? Dlaczego płaczę gdy Cię nie widzę? dlaczego rozmawiając strasznie się wstydzę? gdy mnie ignorujesz, przyszywa mnie ból gdy przechodzisz, w myślach krzyczę stój!