Cóż z tego, że to jesień i aura ciut smutna, za oknem jest ciemno, lecz bliżej do grudnia. A w grudniu wiadomo, są Święta radosne, a potem już z górki i czuć z lekka wiosnę. Po wiośnie - wakacje i letnia przygoda. I znów dni coraz krótsze, a ciepła też szkoda. Jak słońce co świeci od świtu do zmroku, tak my przeżywamy cztrery pory roku !
Dziecię! jest mnóstwo aniołów na niebie Co każdy krok twój śledzą z obłoków Lecz tu na ziemi tak blisko ciebie Czuwa twój anioł z łezką na oku On cię osłania skrzydłami swoimi A więc go kochać i czuć potrzeba Bo kto zasmuci anioła ziemi To jakby smucił aniołów z nieba Czcij więc i kochaj matkę jedyną Bo to twój anioł droga dziecino!
Słowiki wrócą wiosna Znów przekwitną pąki róż Lecz spędzone szkolne lata Nie powrócą nigdy już Słyszysz jak słowik śpiewa Wśród starodawnych bzów Za rok tu znów powróci I łzy zakwitną znów Ożyją i z pyłu rosy Girlandy złotych róż Lecz nasze szkolne lata Nigdy nie powrócą już