Dziadziuś, Dziadziuś na Twoim wąsie
od ucha do ucha kołysze się uśmiech,
idąc z Tobą czuję jak rosnę
z każdym krokiem w niebieskich trampkach.
Kochany mój wielkoludzie,
czarodzieju o oczach niebieskich,
gdy wrócimy do domu na obiad,
Twoją szyję rękami obejmę.
Dorosłości to namiastka
Gdy nadejdzie osiemnastka
Śmiało ściągaj swój pas cnoty -
Chłopcy wezmą Cię w obroty
Tańcz od rana do wieczora -
Na skrupuły przyjdzie pora
By Cię nie dopadły gary
I ględzący wciąż mąż stary
Nie zawsze można kochać,
Nie zawsze ocierać łzy,
Lecz można się przyjaźnić
Po prostu jak ja i Ty.
Szybkich jak wiatr
Sypkich jak piach
Gorących jak słońce
Pozdrowień tysiące
Nie chodź różnymi drogami,
Ale zawsze swoją drogą.
Czarę szczęścia wciąż dziel z nami,
A cierpienia oddaj wrogom.
Unikaj fałszu, nie znaj zazdrości.
Nie kochaj tego, kto nie wart miłości.
Nikomu serca nie oddaj w ofierze -
Z wyjątkiem tego, kto kocha Cię szczerze.